Janusz A. Zajdel        Potęga rozumu

   Przed odlotem postanowiłem raz jeszcze przejść się po pięknej, nasłonecznionej polanie, w środku której stała moja rakieta, gotowa do startu w kierunku rodzinnej planety.

   "Jaka szkoda, że nie ma tu żadnych rozumnych istot. Żaden świadomy, wysoko rozwinięty umysł nie podziwia piękna tego krajobrazu. Tyle przeżyć estetycznych marnuje się tutaj. Jest zbyt daleko, aby odbywać tu częstsze wycieczki..."

   Szedłem skrajem niskich zarośli, podziwiając wspaniałe, choć maleńkie budowle tutejszych "mrówek" czy "termitów" - organizmów tak drobnych, że pobieżne ich obserwacje musiałem prowadzić przy użyciu mikroskopu optycznego.

   Budowle tworzyły całe "miasto", mieszczące się na powierzchni niespełna jednego metra kwadratowego.

   Obejrzałem się w kierunku swej rakiety. Jakże wielka była przy tych wieżyczkach ulepionych z ziarenek piasku! Jak małe musiały być problemy tych drobnych, choć zmyślnych "owadów", zamieszkujących to piękne mrowisko.

   Spojrzałem znów na "miasto" i w tej samej chwili usłyszałem głuchy, niezbyt głośny huk. Odruchowo popatrzyłem w niebo, lecz było czyste i bezchmurne.

   Znów rzut oka na miasto i... znieruchomiałem zaskoczony.

   W jego centrum wyrastał sporych rozmiarów twór przypominający grzyb.

   Na tej planecie nie widziałem przedtem żadnych grzybów, mimo że lasy były tu wspaniałe. Pochyliłem się, by zbadać ten okaz, i wtedy spostrzegłem, że rośnie on w oczach, a u moich stóp nie ma już prawie wcale maleńkiego miasta, gdzieniegdzie tylko pozostały ślady budowli.

   A grzyb powoli rozwiał się, rozpływając w mały obłoczek pyłu...

   I wtedy dotarło do mojej świadomości, że to nie mrówki i nie termity...

   Jednakże ich nie doceniłem!

   Można długo i przekonująco dowodzić, że prawa fizyki są uniwersalne, że masa krytyczna materiału rozszczepialnego wynosi ileś tam kilogramów i tak dalej... A jednak... Rozumne istoty zawsze jakoś poradzą sobie z takimi drobiazgami. Postęp techniczny jest funkcją czasu nie zaś wymiarów liniowych...

    powrót